O mnie

Tomasz Bulek

Z gitarą pod pachą i aparatem w dłoni przemierzam świat. Muzyka gna mnie do przodu, a fotografia pozwala na chwilę się zatrzymać. To taki mój złoty środek na życie, którego poszukiwanie zaprowadziło mnie na studia filozoficzne. W swojej pracy – „utrwalacza” chwil ulotnych – kieruję się czymś, co wielu z nas traci w przesyconym informacjami świecie, czyli intuicją. W zależności od sytuacji jestem kreatorem bądź tylko obserwatorem. Niezwykle ważny jest dla mnie kontakt z drugim człowiekiem i tworzenie nici porozumienia, która sprawia, że praca staje się przyjemnością. Czasem za dużo mówię, ale umiem też słuchać. Wszystko łączy mi się w całość – fotografia to dla mnie wewnętrzne słuchanie muzyki.